Która z nas nie marzy, żeby mieć długie, zdrowe i kręcące się rzęsy, co? Chyba każda. W tym ja. A matka natura, która okazała się być skąpiradłem, postanowiła dać mi krótkie, sztywne rzęsiska, z którymi nawet maskara z Lovely Culrling Pum Up sobie dobrze nie radzi.Dodajmy do tego, że lubią wypadać i jedyne, co w nich mogę lubić, to ich naturalny dosyć ciemny kolor.
Do odżywek tego typu podchodzę jak pies do jeża. Ich cena skutecznie mnie odstraszała. No bo ludzie, dajcie żesz spokój, mam płacić 200 zł za 3 ml produktu, serio? Nie należę do osób, które lubią w ciemno wydawać taką forsę.
Odżywka na porost rzęs Long 4 Lashes łazi już za mną jakieś pół roku. Zdążyłam się o niej sporo naczytać w blogosferze. I w większości przypadków były to opinie bardzo pozytywne. A widząc efekty, jakie daje, w postaci zdjęć, jeszcze bardziej zaczęło mnie korcić by ja kupić. I w końcu, ja także po nią sięgnęłam. Wczoraj.
A od dziś rozpoczynam kurację. Jestem, szczerze, bardzo ciekawa jakie u mnie będą efekty i po jakim czasie. Widziałam, że u niektórych były po 3 tygodniach, u innych po miesiącu, bądź nawet dwóch.
Za 3 tygodnie zdam pierwszą relację z używania produktu. :)
Poniżej zdjęcia moich rzęs przed rozpoczęciem kuracji. Naturalne, bez nakładania tuszu.
Któraś z Was już używała podobnego rodzaju produktów na swoje rzęsy? :)



3mam kciuki za super efekty :)! Bardzo kusi mnie ta odzywka, wiec chetnie poczytam, jaka jest Twoja opinia po jej uzywwaniu :)
OdpowiedzUsuńJa miałam okazje testować hypoalergiczne serum stymulujące wzrost rzęs Inveo. Był efekt na plus, ale bez szału, że tak powiem.
OdpowiedzUsuńJa bym chyba nie dała tyle kasy. Ale w sumie rozumiem, bo rzeczywiście recenzje czytam same pozytywne. Mam nadzieję , że u Ciebie też zadziała :D
OdpowiedzUsuń